co by tu zjeść? może by tak zrobić lasagne? czemu nie. jak wspominałam lubię się bawić przepisami więc będzie po mojemu :)
- kilkanaście płatów makaronu lasagne
- 1/2 kg mięsa mielonego
- 1 puszka pomidorów (suszonych, krojonych itp.)
- 1 średnia cebula
- 2 ząbki czosnku
- tłuszcz
- świeża bazylia
- suszona bazylia
- ser żółty
makaron gotujemy, bardzo ostrożnie aby się nie pozlepiał i bardzo nie rozdarł. smażymy na tłuszczu posiekaną cebulą i starty czosnek, dodajemy pomidory (w sezonie mogę być świeżo pokrojone) i chwilę dusimy. mięso również smażymy na tłuszczu, potem łączymy z pomidorami i chwilę smażymy, dodajemy suszoną bazylię. w naczyniu żaroodpornym posmarowanym tłuszczem układamy pierwszą warstwę makarony, dodajemy farsz, potem znowu i tak kilka warstw. na ostatniej warstwie mięsa rozsypujemy grubo sera żółtego i dodajemy trochę posiekanej świeżej bazylii. wkładamy do piekarnika i zapiekamy aż do roztopienia sera.
(zdjęcie wkrótce)
(zdjęcie wkrótce)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz